|
Właściwie wykonany makijaż ma na celu nie tylko podkreślenie naszej urody, ale i zatuszowanie mankamentów tejże. Należy to wykonać w taki sposób by patrzący na nas ludzie nie mieli pojęcia ile warstw kosmetyku mamy na sobie. Twarz sprawia wrażenie pięknej ,ale nie umalowanej dosadnie. By ukryć przebarwienia i wady cery potrzebujemy kosmetyku z dużą zawartością pigmentu.
Korektor, bo o nim mowa, to kosmetyk do zdań specjalnych. Maskuje dosłownie wszystko - rozszerzone pory, pękające naczynka, trądzik, blizny, a nawet cienie pod oczami. Tak, dobry korektor pod oczy powinien się znaleźć w kosmetyczce każdej z pań. Korektor nakładamy zazwyczaj przed nałożeniem na skórę podkładu.
Ważne, by jego odcień był jak najbardziej zbliżony do kolorytu naszej cery, bo inaczej będzie za bardzo rzucał się w oczy.
Kolory korektorów potrafią być przeróżne - zależy to nie tylko od cery, ale i od mankamentów które musi ukryć. I tak na przykład korekto w kolorze zielonym tuszuje wszelakie zaczerwienienia na buzi, jak pajączki, blizny i składy po trądziku. Korektor przeciwtrądzikowy ma w swym składzie także substancje antybakteryjne, których zadaniem jest zapobiec dalszemu rozwojowi trądzika. najpowszechniejszy, bo najpraktyczniejszy jest chyba korektorów sztyfcie. Do tuszowania sińców pod oczami polecam jednak korektor w bardziej płynnej postaci. Skóra w tym miejscu jest bowiem niezwykle delikatna i wymaga czegoś innego.
Korektor w sztyfcie tworzy zazwyczaj grubszą warstwę, wyglądałoby to fatalnie na przezroczystej skórze oczu. |